Materia艂 dydaktyczny29 czerwca 2017
Bajka "Wilczek - mistrz biegania" Ewy Chyli艅skiej
Tematy:6637041e-e237-41aa-9d7c-d1c0db907811
Grupy wiekowe:dc9e821c-ea69-4b57-849a-bfde9d19df9b, 4549ae02-3bdb-4021-bce1-55bed38dd763, bd5fc921-22e1-46ec-86a8-811fcf65b801, aaba6a50-c461-4af5-b4d6-39948b21e959
Bajka pt. "Wilczek - mistrz biegania"
Autor: Ewa Chyli艅ska
Nauczycielka Miejskiego Przedszkola nr 14 w P艂ocku
Bajka wzi臋艂a udzia艂 w Og贸lnopolskim Konkursie Literackim "Bajka na dzieci臋ce smutki" dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym i ich nauczycieli
Zwierz膮tka ch臋tnie przychodzi艂y do le艣nego przedszkola. Tutaj pod okiem m膮drej pani Sowy, uczy艂y si臋 nowych wierszyk贸w i piosenek, liczy艂y szyszki i 偶o艂臋dzie, i chodzi艂y na wycieczki le艣nymi 艣cie偶kami. Ka偶dy dzie艅 w przedszkolu pe艂en by艂 przyg贸d i rado艣ci.
Pewnego dnia zwierz膮tka bawi艂y si臋 na le艣nej plance. Rude wiewi贸reczki skaka艂y na skakankach, liski z je偶ykami w piaskownicy nabiera艂y piasku do wiaderek, 偶eby zbudowa膰 zamek, a trzy zaj膮czki gra艂y w pi艂k臋 no偶n膮. Wszyscy bawili si臋 weso艂o w wiosennych promykach s艂onka, gdy ca艂y las obudzi艂 si臋 ju偶 z d艂ugiego zimowego snu.
- Goool! - zawo艂a艂 nagle zaj膮czek Kicu艣, kt贸remu uda艂o si臋 strzeli膰 bramk臋.
Wszystkie zwierz膮tka podskakiwa艂y i g艂o艣no klaska艂y w 艂apki.
- Brawo! Brawo Kicu艣! - wo艂a艂y patrz膮c na zaj膮czka, kt贸ry dzi臋kowa艂 im k艂aniaj膮c si臋 nisko.
A z boku, zza grubego pnia starego d臋bu wygl膮da艂 ma艂y wilczek. On nie podskakiwa艂 i nie klaska艂 w 艂apki. Sta艂 smutny i przygl膮da艂 si臋 weso艂ym zabawom koleg贸w.
Podszed艂 w ko艅cu do wiewi贸rek i cichutko zapyta艂:
- Czy mog臋 poskaka膰 z wami na skakance?
- Nie, nie mo偶esz. Przecie偶 nie masz swojej skakanki - odpowiedzia艂a jedna z nich i dalej skaka艂a, to na jednej, to na drugiej 艂apce.
Wilczek opu艣ci艂 艂epek i wolnym krokiem podszed艂 do piaskownicy.
- Czy mog臋 budowa膰 z wami zamek? - zapyta艂.
- Nie, nie mo偶esz. Przecie偶 nie masz swojej 艂opatki - odpowiedzia艂 je偶yk.
- I nie masz swojego wiaderka - szybko doda艂 lisek - wi臋c jak chcesz budowa膰 zamek?
Wilczek posmutnia艂 jeszcze bardziej. Odwr贸ci艂 si臋 i wolnym krokiem podszed艂 do polanki, gdzie zaj膮czki biega艂y za pi艂k膮.
- Koledzy - powiedzia艂 najpierw nie艣mia艂o, a gdy 偶aden z zaj膮czk贸w nie zwr贸ci艂 na niego uwagi, krzykn膮艂 troch臋 g艂o艣niej:
- Koledzy, czy mog臋 pogra膰 z wami w pi艂k臋?
Ale nikt nie zareagowa艂 na to wo艂anie. Wilczek przygl膮da艂 si臋 tylko, jak czerwona pi艂ka szybko przemieszcza si臋 po polance i kopni臋ta przez kt贸rego艣 z zaj膮czk贸w, zmierza w kierunku bramki.
Przez wiele dni zwierz膮tka chodzi艂y do le艣nego przedszkola, a偶 pewnego letniego ranka pani Sowa otworzy艂a drzwi sali i wprowadzi艂a nowego koleg臋. Wszyscy byli bardzo ciekawi, sk膮d wzi膮艂 si臋 nowo przyby艂y nied藕wiadek. Okaza艂o si臋, 偶e w艂a艣nie przeprowadzi艂 si臋 ze swoj膮 rodzin膮 do tego lasu i tu zacz膮艂 chodzi膰 do przedszkola. Bazyl, bo tak mia艂 na imi臋, by艂 bardzo weso艂ym misiem i zawsze mia艂 u艣miechni臋t膮 mink臋. Lubi艂 opowiada膰 o ciekawych przygodach, kt贸re prze偶y艂 w lesie, gdzie poprzednio mieszka艂, dlatego zwierz膮tka ch臋tnie z nim rozmawia艂y i chcia艂y si臋 z nim bawi膰.
Pewnego dnia w le艣nym przedszkolu zorganizowano zawody sportowe. Wszystkie zwierz膮tka d艂ugo trenowa艂y, 偶eby osi膮gn膮膰 jak najlepsze wyniki. Wilczek by艂 艣wietnym biegaczem, wi臋c startowa艂 w wy艣cigach. 艢ciga艂 si臋 kilka razy, z r贸偶nymi przeciwnikami i ze wszystkimi wygra艂. W nagrod臋 za swoje zwyci臋stwa zdoby艂 z艂oty medal, kt贸rym pani Sowa udekorowa艂a go na podium. Wszyscy wiedzieli, 偶e w ca艂ym lesie nie by艂o lepszego biegacza od niego.
Nast臋pnego dnia po zawodach mi艣 Bazyl podszed艂 do wilczka i gratuluj膮c mu zwyci臋stwa, rozmawia艂 z nim o bieganiu i wy艣cigach. Podziwia艂 koleg臋 i jego umiej臋tno艣ci. To by艂a dla wilczka bardzo mi艂a chwila, dlatego u艣miechn膮艂 si臋 do misia, gdy nagle us艂ysza艂:
- Nauczysz mnie tak szybko biega膰? - zapyta艂 Bazyl.
- S艂ucham? - odpar艂 zdziwiony wilczek, bo my艣la艂, 偶e si臋 przes艂ysza艂.
- Chcia艂bym biega膰 tak szybko jak ty, wi臋c pytam, czy mnie nauczysz - powt贸rzy艂 mi艣 u艣miechaj膮c si臋 do wilczka.
- Taaak. Oczywi艣cie. Je艣li tylko chcesz... - odpowiedzia艂 zaskoczony wilczek.
Od tamtej pory obydwaj koledzy spotykali si臋 na le艣nej polance, 偶eby trenowa膰 bieganie. Wilczek robi艂 misiowi rozgrzewki, wyznacza艂 trasy biegu i podpowiada艂 mu, jak prawid艂owo oddycha膰. Bazyl robi艂 post臋py i biega艂 coraz szybciej i szybciej...
Pewnego dnia w przedszkolu, gdy by艂 czas zabaw na le艣nej polance, wszystkie zwierz膮tka podesz艂y do wilczka.
- Co si臋 sta艂o? - zapyta艂 zaskoczony.
- Bo my... My... - niepewnie zacz臋艂y wiewi贸rki.
- My te偶 by艣my chcieli trenowa膰 bieganie - powiedzia艂 lisek.
- Tak, chcieliby艣my - doda艂 je偶yk.
- Zg贸d藕 si臋 wilczku, zg贸d藕 si臋 - prosi艂y wszystkie trzy zaj膮czki.
Wilczek sta艂 zdziwiony patrz膮c na swoich koleg贸w. Przypomina艂 sobie te przykre chwile, gdy czu艂 si臋 samotny, bo nikt nie chcia艂 si臋 z nim bawi膰. A teraz...
- Oczywi艣cie. Je艣li tylko chcecie - powiedzia艂 uradowany. I pomy艣la艂, 偶e to przecie偶 wspaniale mie膰 tylu koleg贸w do wsp贸lnych, weso艂ych zabaw.
Autor: Ewa Chyli艅ska
Nauczycielka Miejskiego Przedszkola nr 14 w P艂ocku
Bajka wzi臋艂a udzia艂 w Og贸lnopolskim Konkursie Literackim "Bajka na dzieci臋ce smutki" dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym i ich nauczycieli
Zwierz膮tka ch臋tnie przychodzi艂y do le艣nego przedszkola. Tutaj pod okiem m膮drej pani Sowy, uczy艂y si臋 nowych wierszyk贸w i piosenek, liczy艂y szyszki i 偶o艂臋dzie, i chodzi艂y na wycieczki le艣nymi 艣cie偶kami. Ka偶dy dzie艅 w przedszkolu pe艂en by艂 przyg贸d i rado艣ci.
Pewnego dnia zwierz膮tka bawi艂y si臋 na le艣nej plance. Rude wiewi贸reczki skaka艂y na skakankach, liski z je偶ykami w piaskownicy nabiera艂y piasku do wiaderek, 偶eby zbudowa膰 zamek, a trzy zaj膮czki gra艂y w pi艂k臋 no偶n膮. Wszyscy bawili si臋 weso艂o w wiosennych promykach s艂onka, gdy ca艂y las obudzi艂 si臋 ju偶 z d艂ugiego zimowego snu.
- Goool! - zawo艂a艂 nagle zaj膮czek Kicu艣, kt贸remu uda艂o si臋 strzeli膰 bramk臋.
Wszystkie zwierz膮tka podskakiwa艂y i g艂o艣no klaska艂y w 艂apki.
- Brawo! Brawo Kicu艣! - wo艂a艂y patrz膮c na zaj膮czka, kt贸ry dzi臋kowa艂 im k艂aniaj膮c si臋 nisko.
A z boku, zza grubego pnia starego d臋bu wygl膮da艂 ma艂y wilczek. On nie podskakiwa艂 i nie klaska艂 w 艂apki. Sta艂 smutny i przygl膮da艂 si臋 weso艂ym zabawom koleg贸w.
Podszed艂 w ko艅cu do wiewi贸rek i cichutko zapyta艂:
- Czy mog臋 poskaka膰 z wami na skakance?
- Nie, nie mo偶esz. Przecie偶 nie masz swojej skakanki - odpowiedzia艂a jedna z nich i dalej skaka艂a, to na jednej, to na drugiej 艂apce.
Wilczek opu艣ci艂 艂epek i wolnym krokiem podszed艂 do piaskownicy.
- Czy mog臋 budowa膰 z wami zamek? - zapyta艂.
- Nie, nie mo偶esz. Przecie偶 nie masz swojej 艂opatki - odpowiedzia艂 je偶yk.
- I nie masz swojego wiaderka - szybko doda艂 lisek - wi臋c jak chcesz budowa膰 zamek?
Wilczek posmutnia艂 jeszcze bardziej. Odwr贸ci艂 si臋 i wolnym krokiem podszed艂 do polanki, gdzie zaj膮czki biega艂y za pi艂k膮.
- Koledzy - powiedzia艂 najpierw nie艣mia艂o, a gdy 偶aden z zaj膮czk贸w nie zwr贸ci艂 na niego uwagi, krzykn膮艂 troch臋 g艂o艣niej:
- Koledzy, czy mog臋 pogra膰 z wami w pi艂k臋?
Ale nikt nie zareagowa艂 na to wo艂anie. Wilczek przygl膮da艂 si臋 tylko, jak czerwona pi艂ka szybko przemieszcza si臋 po polance i kopni臋ta przez kt贸rego艣 z zaj膮czk贸w, zmierza w kierunku bramki.
Przez wiele dni zwierz膮tka chodzi艂y do le艣nego przedszkola, a偶 pewnego letniego ranka pani Sowa otworzy艂a drzwi sali i wprowadzi艂a nowego koleg臋. Wszyscy byli bardzo ciekawi, sk膮d wzi膮艂 si臋 nowo przyby艂y nied藕wiadek. Okaza艂o si臋, 偶e w艂a艣nie przeprowadzi艂 si臋 ze swoj膮 rodzin膮 do tego lasu i tu zacz膮艂 chodzi膰 do przedszkola. Bazyl, bo tak mia艂 na imi臋, by艂 bardzo weso艂ym misiem i zawsze mia艂 u艣miechni臋t膮 mink臋. Lubi艂 opowiada膰 o ciekawych przygodach, kt贸re prze偶y艂 w lesie, gdzie poprzednio mieszka艂, dlatego zwierz膮tka ch臋tnie z nim rozmawia艂y i chcia艂y si臋 z nim bawi膰.
Pewnego dnia w le艣nym przedszkolu zorganizowano zawody sportowe. Wszystkie zwierz膮tka d艂ugo trenowa艂y, 偶eby osi膮gn膮膰 jak najlepsze wyniki. Wilczek by艂 艣wietnym biegaczem, wi臋c startowa艂 w wy艣cigach. 艢ciga艂 si臋 kilka razy, z r贸偶nymi przeciwnikami i ze wszystkimi wygra艂. W nagrod臋 za swoje zwyci臋stwa zdoby艂 z艂oty medal, kt贸rym pani Sowa udekorowa艂a go na podium. Wszyscy wiedzieli, 偶e w ca艂ym lesie nie by艂o lepszego biegacza od niego.
Nast臋pnego dnia po zawodach mi艣 Bazyl podszed艂 do wilczka i gratuluj膮c mu zwyci臋stwa, rozmawia艂 z nim o bieganiu i wy艣cigach. Podziwia艂 koleg臋 i jego umiej臋tno艣ci. To by艂a dla wilczka bardzo mi艂a chwila, dlatego u艣miechn膮艂 si臋 do misia, gdy nagle us艂ysza艂:
- Nauczysz mnie tak szybko biega膰? - zapyta艂 Bazyl.
- S艂ucham? - odpar艂 zdziwiony wilczek, bo my艣la艂, 偶e si臋 przes艂ysza艂.
- Chcia艂bym biega膰 tak szybko jak ty, wi臋c pytam, czy mnie nauczysz - powt贸rzy艂 mi艣 u艣miechaj膮c si臋 do wilczka.
- Taaak. Oczywi艣cie. Je艣li tylko chcesz... - odpowiedzia艂 zaskoczony wilczek.
Od tamtej pory obydwaj koledzy spotykali si臋 na le艣nej polance, 偶eby trenowa膰 bieganie. Wilczek robi艂 misiowi rozgrzewki, wyznacza艂 trasy biegu i podpowiada艂 mu, jak prawid艂owo oddycha膰. Bazyl robi艂 post臋py i biega艂 coraz szybciej i szybciej...
Pewnego dnia w przedszkolu, gdy by艂 czas zabaw na le艣nej polance, wszystkie zwierz膮tka podesz艂y do wilczka.
- Co si臋 sta艂o? - zapyta艂 zaskoczony.
- Bo my... My... - niepewnie zacz臋艂y wiewi贸rki.
- My te偶 by艣my chcieli trenowa膰 bieganie - powiedzia艂 lisek.
- Tak, chcieliby艣my - doda艂 je偶yk.
- Zg贸d藕 si臋 wilczku, zg贸d藕 si臋 - prosi艂y wszystkie trzy zaj膮czki.
Wilczek sta艂 zdziwiony patrz膮c na swoich koleg贸w. Przypomina艂 sobie te przykre chwile, gdy czu艂 si臋 samotny, bo nikt nie chcia艂 si臋 z nim bawi膰. A teraz...
- Oczywi艣cie. Je艣li tylko chcecie - powiedzia艂 uradowany. I pomy艣la艂, 偶e to przecie偶 wspaniale mie膰 tylu koleg贸w do wsp贸lnych, weso艂ych zabaw.