„Czy to może być autyzm?" — skąd bierze się niepokój rodziców?
Czasem zaczyna się od jednej uwagi w przedszkolu. „Najczęściej bawi się samo." „Bardzo źle reaguje na zmiany." „Nie lubi zabaw w grupie." „Zatyka uszy podczas śpiewania." Rodzic początkowo próbuje sobie to tłumaczyć. Może dziecko jest po prostu bardziej wrażliwe. Może potrzebuje więcej czasu. Może taki ma temperament. W końcu każde dziecko rozwija się inaczej. A jednak gdzieś z tyłu głowy coraz częściej pojawia się niepokój i pytanie: „Czy to może być autyzm?" To naturalne, że takie myśli budzą stres i wiele emocji. Warto jednak pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy — pojedyncze zachowania nie są jeszcze diagnozą. Każde dziecko może przejściowo doświadczać trudności emocjonalnych, komunikacyjnych czy społecznych. Są jednak sytuacje, w których pewne sygnały zaczynają powtarzać się częściej i wtedy warto przyjrzeć się im spokojnie oraz uważnie, zamiast czekać, aż „same miną".
Trudności w relacjach społecznych — jeden z pierwszych sygnałów autyzmu u dziecka
Jednym z pierwszych obszarów, które zwracają uwagę rodziców i nauczycieli, są zwykle relacje społeczne. Dziecko może mieć trudność z dołączaniem do zabaw grupowych, nie rozumieć zasad wspólnej zabawy albo sprawiać wrażenie, jakby lepiej czuło się we własnym świecie niż wśród rówieśników. Czasem podczas zajęć siedzi obok grupy, obserwuje dzieci, ale nie włącza się do wspólnej aktywności. Niektóre dzieci wolą bawić się samotnie albo bardzo źle reagują, gdy ktoś zmienia ustalony przez nie sposób zabawy. Warto pamiętać, że autyzm może wyglądać bardzo różnie. Nie każde dziecko w spektrum będzie wycofane lub niemówiące. Niektóre dzieci są bardzo otwarte, dużo mówią i chętnie nawiązują kontakt, ale mają trudność z prowadzeniem rozmowy, rozumieniem emocji innych osób albo odnajdywaniem się w relacjach społecznych.
Komunikacja i zachowanie dziecka — na jakie sygnały autyzmu warto zwrócić uwagę?
Czasem uwagę dorosłych zwraca sposób komunikowania się dziecka. Może mówić mniej niż rówieśnicy, odpowiadać bardzo krótko albo powtarzać te same zwroty i pytania. Zdarza się także, że bardzo intensywnie interesuje się jednym tematem i trudno przekierować jego uwagę na inne aktywności. Niektóre dzieci bardzo dosłownie rozumieją komunikaty i mają trudność z żartami, przenośniami czy bardziej abstrakcyjnym językiem. Wielu rodziców zauważa również silne reakcje na bodźce. Dziecko może zasłaniać uszy podczas głośniejszych zajęć, nie tolerować określonych ubrań, reagować płaczem na hałas albo bardzo stresować się dużą ilością ludzi i chaosu wokół siebie. W przedszkolu trudne bywają szczególnie momenty przejść między aktywnościami, wspólne uroczystości, głośne zabawy czy nieprzewidywalne sytuacje.
Potrzeba schematów i przewidywalności — dlaczego zmiana planu tak bardzo stresuje dziecko?
Dość charakterystyczna bywa także potrzeba schematów i przewidywalności. Dla części dzieci nawet niewielka zmiana planu dnia może wiązać się z dużym napięciem. Zdarza się, że dziecko bardzo źle reaguje na zmianę sali, nową drogę do domu albo przejście z jednej aktywności do drugiej. Nie wynika to ze „złośliwości" czy „braku wychowania", ale często z trudności w regulacji emocji i potrzebą poczucia bezpieczeństwa. Co ważne, dzieci mogą zachowywać się inaczej w różnych miejscach. Niektóre w domu funkcjonują spokojniej, a trudności pojawiają się głównie w przedszkolu, gdzie jest więcej bodźców, zasad społecznych i sytuacji wymagających szybkiego dostosowania się do grupy. Dlatego tak ważna jest współpraca między rodzicami a nauczycielami.
Obserwacja i notatki — jak się przygotować przed konsultacją ze specjalistą?
Uważna obserwacja nauczyciela bardzo często nie jest oceną dziecka ani krytyką rodzica. Może być cennym wsparciem i pierwszym sygnałem, że dziecko potrzebuje większej pomocy w rozumieniu świata wokół siebie. Jeżeli zachowania budzące niepokój powtarzają się częściej, warto zacząć od spokojnej obserwacji i zapisywania konkretnych sytuacji. Nie po to, by „szukać problemu na siłę", ale po to, by łatwiej zauważyć pewne schematy. Co wywołuje trudność? W jakich sytuacjach dziecko czuje się najlepiej? Co pomaga mu się uspokoić? Takie informacje są bardzo pomocne podczas późniejszej konsultacji ze specjalistą.
Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą — i co zrobić przed diagnozą?
Dobrym krokiem może być również rozmowa z poradnią psychologiczno-pedagogiczną, psychologiem dziecięcym lub specjalistą zajmującym się rozwojem dziecka. Wczesna konsultacja nie oznacza automatycznie diagnozy. Bardzo często daje natomiast rodzicom większe zrozumienie potrzeb dziecka i konkretne wskazówki dotyczące dalszego wsparcia. Warto pamiętać, że czas oczekiwania na diagnozę nie oznacza bezczynności. Już wcześniej można wprowadzać rozwiązania, które pomagają dziecku lepiej funkcjonować na co dzień.
Jak wspierać dziecko przed diagnozą — przewidywalność, spokój i małe sukcesy
Ogromne znaczenie ma przewidywalność i poczucie bezpieczeństwa. Dzieci, które mają trudność z odnajdywaniem się w dynamicznych sytuacjach, często dużo spokojniej funkcjonują wtedy, gdy dzień ma uporządkowaną strukturę i wiadomo, czego można się spodziewać. Pomocne bywają także jasne, krótkie komunikaty oraz dzielenie większych zadań na mniejsze etapy. Dziecko przeciążone nadmiarem poleceń albo zbyt dużą ilością bodźców często nie potrzebuje większej presji, ale bardziej uporządkowanego wsparcia. Bardzo ważne jest również zauważanie małych sukcesów i budowanie poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego. Spokojne podejście, cierpliwość i akceptacja pomagają dziecku rozwijać pewność siebie znacznie skuteczniej niż ciągłe poprawianie i porównywanie do innych. Podejrzenie autyzmu nie jest jeszcze diagnozą ani wyrokiem dotyczącym przyszłości dziecka. Jest raczej sygnałem, że dziecko może potrzebować większej uważności, wsparcia i lepszego zrozumienia swoich potrzeb. Dziecko nie potrzebuje dziś rodzica, który będzie miał wszystkie odpowiedzi. Potrzebuje dorosłych, którzy będą gotowi spokojnie przyglądać się jego potrzebom i szukać dla niego wsparcia bez lęku, ocen i poczucia winy. Czasem największą ulgę przynosi nie natychmiastowa odpowiedź, ale rozmowa z kimś, kto potrafi spokojnie pomóc zrozumieć potrzeby dziecka.
PROMITIS — bo wiemy, że za każdą diagnozą stoi prawdziwe dziecko i prawdziwa rodzina
W PROMITIS wiemy, że za każdą diagnozą stoi prawdziwe dziecko i prawdziwa rodzina — z własnymi lękami, pytaniami i nadziejami. Dlatego od wielu lat prowadzimy przedszkola i szkoły dla dzieci z autyzmem oraz towarzyszymy rodzinom na każdym etapie — od diagnozy, przez terapię, aż po edukację. Wierzymy, że każde dziecko zasługuje na miejsce, w którym czuje się bezpieczne, rozumiane i przyjęte takim, jakie jest.
Sylwia Wawrzyniak – nauczyciel matematyki i chemii, specjalistka PROMITIS.