Przedszkolowo
Materia艂 dydaktyczny1 pa藕dziernika 2017

scenariusz dzie艅 dziecka

Tematy:8ec53fbc-9f42-43d2-9eec-1378c675708b
Grupy wiekowe:dc9e821c-ea69-4b57-849a-bfde9d19df9b, 4549ae02-3bdb-4021-bce1-55bed38dd763, bd5fc921-22e1-46ec-86a8-811fcf65b801, aaba6a50-c461-4af5-b4d6-39948b21e959
Wydarzenia:1205216a-7746-44d6-9d26-4ba9b5a1c3e6
SCENARIUSZ SPOTKANIA Z OKAZJI DNIA DZIECKA
PRZEPROWADZONY DN. 1.06.2017r.


Cele:
- integrowanie 艣rodowiska r贸wie艣niczego z r贸偶nych grup,
- przejawianie oznak: 偶yczliwo艣ci, dobroci, kole偶e艅stwa wobec innych dzieci,
- kulturalne odnoszenie si臋 do siebie,

Cele operacyjne - dziecko:
uczestniczy w obchodach swojego 艣wi臋ta,
bierze udzia艂 w zabawach z r贸wie艣nikami,
nawi膮zuje kontakty spo艂eczne z r贸wie艣nikami (dzie膰mi) z innych grup,
potrafi samodzielnie za艣piewa膰 piosenk臋
wie, jak nale偶y zachowa膰 si臋 na przedstawieniu


PRZEBIEG
1. Przedstawienie dla wszystkich dzieci ,,Bajki jakie znacie." (godz.9.40- szatnia przedszkolna)

Postacie z bajek:
narrator ch艂opiec i dziewczynka, ciocia, Grze艣, K艂amczucha, pan, J贸zio (brudny ch艂opiec), tata J贸zia, Samochwa艂a, Skar偶ypyta, le艅 na kanapie.

Scenografia:
Przedstawienie rozgrywa si臋 na scenie, kt贸ra przypomina pok贸j (znajduje si臋 na niej stolik, krzes艂a, 艂贸偶ko, okno, rega艂 z zabawkami i ksi膮偶kami).
W tle, na materiale przypi臋ty jest napis- Dzie艅 Dziecka


NARRATOR 1: (kukie艂ka 1 dziecka na patyku- ch艂opiec)
Witam wszystkich na tej sali
i o cisz臋 bardzo prosz臋.
Poka偶emy przedstawienie,
zaraz na nie was zaprosz臋.

Sztuka b臋dzie o nas samych:
dzieciach mi艂ych, grzecznych, m膮drych,
pracowitych, bardzo pilnych,
roze艣mianych i rozs膮dnych.

Zalet mamy bardzo wiele,
a o wadach nie m贸wimy,
lecz z okazji 艢wi臋ta Dziecka
raz wyj膮tek uczynimy.

Cz臋sto bowiem tak si臋 zdarza,
偶e co艣 szepce nam do ucha.

NARRATOR 2: (kukie艂ka 2 dziecka na patyku- dziewczynka)
- Nie b膮d藕 taki doskona艂y,
przesta艅 ju偶 udawa膰 zucha.

Mo偶esz przecie偶 dla odmiany
porozrabia膰 odrobin臋 -
siostrze potarmosi膰 w艂osy,
bratu zrobi膰 g艂upi膮 min臋.

Przedrze藕nianie, przechwalanie
nie jest zabronione wcale.
Skar偶y膰, k艂ama膰, leniuchowa膰
umiesz 艣wietnie, doskonale!

NARRATOR 1: (kukie艂ka 1 dziecka na patyku- ch艂opiec)
No i w taki oto spos贸b
niewidzialne duszki wredne
sprowadzaj膮 wci膮偶 k艂opoty
na nas dzieci -mi艂e, biedne...

A o skutkach tych podszept贸w
zaraz tutaj us艂yszycie.
Mo偶e w kt贸rym艣 z bohater贸w
samych siebie zobaczycie ?

NARRATOR 2: (kukie艂ka 2 dziecka- dziewczynka)
Chyba dosy膰 tego wst臋pu...
Kuba, wi臋cej nie m贸wimy.
Teraz, jak obiecali艣my,
sztuk臋 wszystkim przedstawimy.

Na pocz膮tek moi z艂oci, prosz臋 do pokoju cioci.

CIOCIA: (kukie艂ka cioci)
Wrzuci艂e艣 Grzesiu list do skrzynki, jak prosi艂am?

GRZESIU: (kukie艂ka Grzesia- ch艂opiec
List, prosz臋 cioci? List? Wrzuci艂em, ciociu mi艂a!

CIOCIA:
Nie k艂amiesz, Grzesiu? Lepiej przyznaj si臋 kochanie!

GRZESIU:
Jak cioci臋 kocham, prosz臋 cioci, 偶e nie k艂ami臋!

CIOCIA:
Oj, Grzesiu k艂amiesz! Lepiej powiedz po dobroci!

GRZESIU:
Ja mia艂bym k艂ama膰? Niemo偶liwe, prosz臋 cioci!

CIOCIA:
Wuj Leon czeka na ten list, wi臋c daj mi s艂owo.

GRZESIU:
No, s艂owo daj臋! I pami臋tam szczeg贸艂owo:
List by艂 do wuja Leona,
a skrzynka by艂a czerwona,
a koperta...no, taka... tego...
nic takiego nadzwyczajnego.
A na kopercie - nazwisko
i 艁贸d藕... i ta ulica z numerem.
I pami臋tam wszystko:
偶e znaczek by艂 z Belwederem,
a jak wrzuca艂em list do skrzynki,
to przechodzi艂 tatu艣 Halinki,
i jeden oficer te偶 wrzuca艂, wysoki - wysoki,
taki wysoki, 偶e jak wrzuca艂, to kuca艂.
I jecha艂a taks贸wka... i tr膮bi艂 autobus,
i sz艂y jakie艣 trzy dziewczynki,
jak wrzuca艂em ten list do skrzynki...

NARRATOR: (kukie艂ka dziewczynki)
Ciocia g艂ow膮 pokiwa艂a,
otworzy艂a szeroko oczy ze zdumienia:

CIOCIA:
Oj, Grzesiu, Grzesiu!
Przecie偶 ja ci wcale nie da艂am
偶adnego listu do wrzucenia!...

NARRATOR : (kukie艂ka dziewczynki)
Koniec wiersza- mora艂 jasny.
Ka偶da prawda jak oliwa
zawsze na wierzch wyp艂ywa.

M贸wi膰 prawd臋 wa偶na sprawa,
lecz nie zawsze si臋 udaje.
Oto drugi przyk艂ad na to,
jak si臋 bez problemu k艂amie.

K艁AMCZUCHA: (kukie艂ka k艂amczuchy)
Prosz臋 pana, prosz臋 pana,
zasz艂a u nas wielka zmiana:
Moja starsza siostra Bronka
zamieni艂a si臋 w skowronka.
Siedzi ca艂y dzie艅 na buku
i powtarza: kuku, kuku!

PAN: (kukie艂ka pana)
Pomy艣l tylko, co ty pleciesz!
To zwyczajne k艂amstwa przecie偶.

K艁AMCZUCHA:
Prosz臋 pana, prosz臋 pana,
rzecz si臋 sta艂a nies艂ychana:
Zamiast deszczu u s膮siada
dzi艣 pada艂a oran偶ada,
i w dodatku ca艂kiem sucha.

PAN:
Fe, nie艂adnie! Fe, k艂amczucha!

K艁AMCZUCHA:
To nie wszystko, prosz臋 pana!
U stryjenki wczoraj z rana
abecad艂o z pieca spad艂o,
ca艂膮 piecze艅 z rondla zjad艂o.
A tymczasem na obiedzie
mia艂 by膰 lew i dwa nied藕wiedzie.

PAN:
To dopiero jest k艂amczucha!

K艁AMCZUCHA:
Prosz臋 pana, niech pan s艂ucha!
Po po艂udniu na zabawie
uton臋艂a kaczka w stawie.
Pan nie wierzy? Daj臋 s艂owo!
Sprowadzono stra偶 ogniow膮,
przecedzono wod臋 sitem,
a co ryb z艂owiono przy tym!

PAN:
Fe, nie艂adnie! Kt贸偶 tak k艂amie?
Zaraz si臋 poskar偶臋 mamie!

NARRATOR : (kukie艂ka dziewczynki)
Tak niestety cz臋sto bywa,
k艂amc贸w stale nam przybywa.

Ale oto ju偶 przed nami
jaki艣 "model"- patrzcie sami!
Czy to jaka艣 nowa moda
dla tych, kt贸rych straszy woda?


J贸zio o艣wiadczy艂:

J脫ZIO: (kukie艂ka brudnego ch艂opca)
Woda mi zbrzyd艂a,
do艣膰 ju偶 mam szczotki, wstr臋t mam do myd艂a!

NARRATOR: (kukie艂ka dziewczynki)
I odt膮d przybra艂 wygl膮d straszyd艂a.
P艂aka艂a matka i ojciec gryz艂 si臋:

OJCIEC: (kukie艂ka taty)
Ten J贸zio wszystkie soki z nas wyssie!
Od dw贸ch tygodni ju偶 si臋 nie myje.
Czarne ma r臋ce, nogi i szyj臋,
twarz ma od ucha brudn膮 do ucha.
Czy kto takiego widzia艂 smolucha?
Porad藕cie ludzie, pom贸偶cie, ludzie,
przecie偶 nie mo偶na 偶y膰 w takim brudzie!

NARRATOR: (kukie艂ka dziewczynki)
J贸zio na pro艣by wszelkie by艂 g艂uchy,
lepi艂 si臋 z brudu jak lep na muchy.
Czego si臋 dotkn膮艂, tam by艂a plama.
Wo艂a艂:

J脫ZIO:
Niech mama myje si臋 sama,
tato niech k膮pie si臋 nieustannie,
stryjek i wujek niech siedz膮 w wannie.
Niech si臋 szoruj膮, a ja tymczasem
b臋d臋 brudasem, chc臋 by膰 brudasem!

NARRATOR: (kukie艂ka dziewczynki)
Przezwa艂 go stryjek "J贸zio - niemyjek",
wujek do艅 m贸wi艂 "niemyty ryjek".
B艂aga艂a ciotka:

CIOTKA: (kukie艂ka cioci)
J贸ziu m贸j z艂oty, myj si臋!

NARRATOR:
Lecz J贸zio nie mia艂 ochoty.
Wyni贸s艂 si臋 w ko艅cu z ulicy Czystej
i zawiadomi艂 rodzic贸w listem,
偶e my膰 si臋 nie ma zamiaru, trudno!
I poszed艂 mieszka膰 - dok膮d? - na Brudn膮.

J贸zio, J贸zio, ty brudasie, kto wytrzyma z tob膮 w klasie?

Ale co to? Kto to taki? Chyba pilny ucze艅 jaki艣!

Jurek Maruda do lekcji siada,
ksi膮偶ki rozk艂ada i tak powiada.

MARUDA: (kukie艂ka ch艂opca)
- Co tam zadane ? S艂upki, czytanka...
Zrobi臋! A potem p贸jd臋 do Janka.
Aha, do Janka...Prawda, 偶e Janek
da艂 mi w prezencie par臋 skakanek.
By艂y na oknie ko艂o firanki...
Zaraz si臋 wezm臋 do tej czytanki.
O, idzie Azor ! Tu, tu, Azorze!
Dlaczego biegasz w deszczu po dworze?
Gdzie on polecia艂? Mo偶e do Janka?
Ojej, a lekcje? S艂upki, czytanka?
Siadam do ksi膮偶ek...O, brudne r臋ce...
Gdzie te skakanki? Chyba w 艂azience...
Co?! Ju偶 kolacja? To nies艂ychane!
A dzisiaj by艂o du偶o zadane.

NARRATOR kukie艂ka ch艂opca :
Mo偶e ten Jurek Maruda
o lekcjach to mia艂 poj臋cie,
lecz to nauki, niestety
bardzo s艂abiutkie zaci臋cie.

A teraz wyst膮pi dama z wielkiej swej skromno艣ci znana.

Samochwa艂a w k膮cie sta艂a i wci膮偶 tak opowiada艂a:

SAMOCHWALA: (kukie艂ka Samochwa艂y)
Zdolna jestem nies艂ychanie,
najpi臋kniejsze mam ubranie,
moja buzia tryska zdrowiem,
jak co艣 powiem, to ju偶 powiem.
Jak odpowiem, to roztropnie,
w szkole mam najlepsze stopnie.
艢piewam lepiej ni偶 w operze,
艣wietnie je偶d偶臋 na rowerze.
Znakomicie muchy 艂api臋,
wiem, gdzie Wis艂a jest na mapie.
Jestem m膮dra, jestem zgrabna,
wiotka, s艂odka i powabna,
a w dodatku, daj臋 s艂owo,
mam rodzin臋 wyj膮tkow膮.
Tato m贸j do pieca si臋ga,
moja mama - taka t臋ga,
moja siostra - taka ma艂a,
a ja jestem - samochwa艂a!

NARRATOR :
Z tak膮 偶ycie nie jest nudne...

Moim zdaniem bardzo trudne.
Ale je艣li ci臋 to kr臋ci,
porozmawiaj z ni膮 po lekcjach,
ja do tego nie mam ch臋ci.
Czy skorzystasz z mojej rady,
o to teraz nie chc臋 wnika膰,
bo na scenie si臋 zjawi艂a
nasza Skar偶ypyta.

SKAR呕YPYTA: (kukie艂ka Skar偶ypyty)
Piotru艣 nie by艂 dzisiaj w szkole,
Antek zrobi艂 dziur臋 w stole,
Wanda obrus poplami艂a,
Zosia szyi nie umy艂a,
Jurek zgubi艂 klucz, a Wacek
zjad艂 ze sto艂u ca艂y placek.

NARRATOR:
Kt贸偶 si臋 ciebie o to pyta?

SKAR呕YPYTA:
Nikt. Ja jestem skar偶ypyta.

NARRATOR :
Je艣li nawet taka moda, na skar偶enie czasu szkoda.
D艂u偶ej m贸wi膰 nie mam ch臋ci, bo kto艣 si臋 po scenie kr臋ci.

Na tapczanie siedzi le艅, nic nie robi ca艂y dzie艅.

LE艃: kukie艂ka lenia na kanapie)
O, wypraszam to sobie!
Jak to? Ja nic nie robi臋?
A kto siedzi na tapczanie?
A kto zjad艂 pierwsze 艣niadanie?
A kto dzisiaj plu艂 i 艂apa艂?
A kto si臋 w g艂ow臋 podrapa艂?
A kto dzi艣 zgubi艂 kalosze?
O - o! Prosz臋!

NARRATOR:
Na tapczanie siedzi le艅, nic nie robi ca艂y dzie艅.

LE艃:
Przepraszam! A tranu nie pi艂em?
A uszu dzisiaj nie my艂em?
A nie urwa艂em guzika?
A nie pokaza艂em j臋zyka?
A nie chodzi艂em si臋 strzyc?
To wszystko nazywa si臋 nic?

NARRATOR:
Na tapczanie siedzi le艅,
nic nie robi ca艂y dzie艅.
Nie poszed艂 do szko艂y, bo mu si臋 nie chcia艂o.
Nie odrobi艂 lekcji, bo czasu mia艂 za ma艂o.
Nie zasznurowa艂 trzewik贸w, bo nie mia艂 ochoty.
Nie powiedzia艂 "dzie艅 dobry", bo z tym za du偶o roboty.
Nie napoi艂 Azorka, bo za daleko jest woda.
Nie nakarmi艂 kanarka, bo czasu mu by艂o szkoda.
Mia艂 zje艣膰 kolacj臋 - tylko ustami mlasn膮艂,
Mia艂 po艂o偶y膰 si臋 - nie zd膮偶y艂 - zasn膮艂.
艢ni艂o mu si臋, 偶e nad czym艣 ogromnie si臋 trudzi艂.
Tak zm臋czy艂 si臋 tym snem, 偶e si臋 obudzi艂.

NARRATOR :
Taka o nas prawda ca艂a-
gdy s艂uchamy z艂ych podszept贸w
budzi si臋 w nas Samochwa艂a,
K艂amczuch, Brudas, Skar偶ypyta,
Le艅 ma艂y.
No i komplet mamy ca艂y.

Cho膰 weso艂e miny maj膮,
dobrych wzorc贸w nam nie daj膮.
Ale mo偶e co艣 si臋 zmieni,
gdy rad kilku wys艂uchaj膮.


1 KUKIE艁KA
Brudasku, Brudasku, potrzebna ci wanna,
bo ci臋 nie zechce 偶adna 艂adna panna.

2 KUKIE艁KA
Marudo, we藕 si臋 wreszcie do roboty,
a szybko znikn膮 twoje k艂opoty.

3 KUKIE艁KA
Nawet ma艂a brz臋cz膮ca mucha
nie zechce usi膮艣膰 ko艂o k艂amczucha.

4 KUKIE艁KA
Leni膰 si臋 przez ca艂y dzie艅 nie jest zdrowo wcale,
gdy zabierzesz si臋 do pracy, to poczujesz si臋 wspaniale.

5 KUKIE艁KA
Skar偶ypyto, poskar偶 czasami i sam na siebie,
to inni bardziej polubi膮 ciebie.

6 KUKIE艁KA
Lepiej nie oszukuj cioci swej kochanej,
bo na d艂ugo b臋dzie to zapami臋tane.

7 KUKIE艁KA
Kole偶anek ci ub臋dzie,
gdy si臋 chwali膰 b臋dziesz wsz臋dzie.

8 KUKIE艁KA
Ten kto pyta, m膮dry bywa.
Lecz pami臋taj tak偶e o tym,
by艣 swoimi pytaniami nie wprawia艂 innych w k艂opoty.

9 KUKIE艁KA
I na koniec co艣 dla gadu艂.
Pami臋tajcie zawsze o tym,
偶e mowa jest srebrem, a milczenie z艂otem.

10 KUKIE艁KA
Ka偶dy z nas to, co us艂ysza艂
dobrze dzi艣 w pami臋ci schowa,
lecz i od nas na sam koniec
dla was wszystkich takie s艂owa:
Nikt z nas nie jest doskona艂y,
ka偶dy swoje wady ma.
Lecz ten lepszy jest, szcz臋艣liwszy,

WSZYSCY:
kto je wszystkie dobrze zna!

O dzieci臋cych z艂ych nawykach
wi臋cej dzisiaj nie powiemy,
lecz serdecznie i gor膮co
wam doro艣li dzi臋kujemy.
Za to, 偶e tak bardzo cz臋sto
psoty, figle wybaczacie
i na nasze z艂e maniery
oko swoje przymykacie.

2. Rozdanie kolorowanek dla ka偶dej z grup formatu A3 z bajek, o kt贸rych by艂a mowa w przedstawieniu.
3. Zabawy w ogrodzie przy muzyce gr.I, II, III, IV, V godz. 10.15-10.30
4. Zabawy w ogrodzie przy muzyce gr. VI, VII, VIII, IX, X, XI godz. 10.45- 11.15

5. Wata cukrowa w przej艣ciu do ogrodu od godz.10.45 gr.I, II, III, IV, V
od godz.12.30 gr.VI, VII, VIII, IX, X, XI
scenariusz dzie艅 dziecka - Materia艂y dydaktyczne dla nauczycieli | Przedszkolowo